TOMIK WIERSZY

Ciekawą formą prezentacji prac uczniów naszej szkoł było wydanie tomika z wierszami naszych uczniów.



Kliknij by przejść do Kroniki

Małgosia Starzec kl. IV c

Konwalia i Róża

W dalekiej krainie przed wieloma laty,
Żył król poczciwy, dobry i bogaty.
Miał cudowny ogród, jak z pięknego snu,
wysadzany różami i krzakami bzu;
stokrotkami polnymi i konwalią srebrzystą,
piękną, białą, majową, niczym deszcz ranny czystą.
Była córką królewską, zawsze dobrą, pogodną,
miała siostrę złą Różę, kłótliwą, niezgodną,


Rzecze razu pewnego stary król do swych dzieci:
"Jam już stary i chory, a okrutny czas leci.
Czas bym o was pomyślał, swe królestwo podzielił,
sprawiedliwie i równo, bym mógł odejść w nadziei,
iż me córki najmilsze, Konwalijka i Róża
nie jest w stanie rozdzielić nienawiści złej burza.
Tobie Różo dam skarbów i brylantów mych moc,
I krainę jasności, w której nie gości noc.
Konwalijce maleńkiej dam królestwo ze snów,
leśny pałac i służbę wśród paproci i mchów."

"Dzięki ojcze - powiada Konwalijka drobniutka.
Nie potrzeba mi wiele, jestem wszakże malutka,
Cieszyć będzie mnie rosa srebrna o poranku,
szepty mchów, ptasząt śpiew, gdy stanę w mym ganku."
Róża dumna, wyniosła, przed tron króla wnet kroczy,
złość jej serca przepełnia, nie spogląda mu w oczy,
tylko rzecze z wyrzutem: "Ojcze więcej bym chciała,
Daj mi skarby Konwalii, ona przecież jest mała."
Serce króla ból, rozpacz oraz smutek zaciska,
Kocha przecież dwie córki, każda jest mu tak bliska.
Mówi wtedy do Róży: "Dziewko moje kochanie,
dam ci pierścień cudowny, a gdy przyjdzie poranek,
wszystko to czego zechcesz, zostanie ci dane.
Musisz tylko pamiętać i wymówić zaklęcie
"Kocham siostrę Konwalię, niechaj zawsze ma szczęście"
Bierze pierścień zła Róża, w sercu gorycz jej gości,
nie potrafi Konwalii okazywać miłości.
Chce bogactwa wielkiego, pereł, cennych kamieni,
Zapomina zaklęcia właściwego wymienić
i przekręca wnet słowa; "szczęście" było "nieszczęściem"
Na cudowną moc czaru czeka z wielkim napięciem.
Oczom swym nie dowierza, usychają jej listki,
płatki też opadają, kolców nie ma już wszystkich.
"Cóż to, czyż ja umieram," - pyta Róża z rozpaczą.
"Czyż tych bogactw i skarbów oczy me nie zobaczą ?"
"Tak, okrutna księżniczko" - opowiada jej los,
"Teraz dobra Konwalia pozostanie wśród nas".
To już koniec historii o kwiatowej krainie,
Gdzie nienawiść umiera, dobro zaś nie przeminie.
I ja tam byłam, miód i wino piłam,
A co usłyszałam, Wam opowiedziałam.
Przejście do następnego zdjęcia