KONKURSY ORGANIZOWANE W RAMACH
OBCHODÓW ROKU PROF. PIENIĄŻKA
- 2009 r.

      W ramach obchodów roku prof. Szczepana Pieniążka Samorząd Uczniowski zorganizował wiele konkursów (literacki, plastyczny, fotograficzny), których celem było przybliżenie dzieciom tak ważnej osobistości jaką jest pan profesor Szczepan Pieniążek.

Wyniki konkursu pt. "Prof. Szczepan Pieniążek - człowiek na trwale wpisany w pejzaż naszego miasta".

     Wyniki konkursu:

  • I miejsce - Martyna Sobczak z kl. IV d
  • II miejsce - Karolina Broniarek i Paula Wieteska z kl. VI c
  • III miejsce - Zuzanna Elsayed-Ambroziak i Aneta Zając z kl. IV b

     Wyróżnienia zdobyli: Bartosz Kasperowicz i Mateusz Kwaśniewski z kl. V c oraz Paulina Rudzka, Natalia Śnieguła i Laura Chadaj z kl. IV b.

      W konkursie fotograficznym pt. "Wiosna w skierniewickich sadach" pierwsze miejsce zajęła Joanna Śmiechowska kl. 6b.

Aby obejrzeć zdjęcie w powiększeniu poprostu kliknij na nim

Plakaty Plakaty Plakaty Plakaty
Plakaty Albumy Zdjęcia Zdjęcia

      Samorząd Uczniowski zorganizował konkurs na opowiadanie i wiersz o jabłoni. Poniżej możecie przeczytać najlepsze prace.

"Historia pewnej jabłoni"

Pan Pieniążek, nasz profesor
Ze Skierniewic oczywiście,
Kupił na straganie jabłka
Piękne, smaczne i soczyste.

Zjadł je chętnie, z apetytem
A pesteczki rzucił w ziemię.
Drzewka rosły, kwitły cudnie
I rzucały barwne cienie.

Pielęgnowała je profesor
Pieścił, śpiewał, czytał wiersze.
Cały ogród zaczarował,
Aż dojrzało jabłko pierwsze.

To cudowne! To wspaniałe!
Jakież to rajskie rozkosze?
Nasze skierniewickie jabłko
Po wszem świecie rozsiać muszę!

Nikodem Kudelski kl. Va

"Historia pewnej jabłoni"

      Ptak, lecąc rankiem z kawałkiem jabłka, przypadkiem upuścił nasionko. Spadło ono na leśną polanę, pomiędzy krzakiem malin, a samotną sosną. Letnie deszcze sprawiły, że nasionko zaczęło kiełkować. Po kilkunastu dniach na niepozornej łodyżce pojawiły się dwa małe, jasnozielone listki.
     Po latach młoda roślinka zmieniła się w drzewko oraz wydała pierwsze owoce. Każdej wiosny jabłoń obsypana bladoróżowymi kwiatami przyciągała rzesze owadów, latem zaś jej gałęzie uginały się pod ciężarem dorodnych owoców.
     Pewnego letniego popołudnia na polanie pojawił się chłopiec. Miał podarte ubranie, był zmęczony i blady. Od rana błąkał się po lesie, szukając drogi do domu. Był głodny. Zjadł zaledwie kilka owoców leśnych malin. Ujrzawszy jabłoń p9odszedł do niej i zerwał soczysty, rumiany owoc. Jabłka bardzo mu smakowały. Gdy zaspokoił głód postanowił chwilę odpocząć w3 cieniu drzewa. Przytuliwszy się do jego pnia poczuł bezpieczeństwo i spokój. Wydawało mu się, że jabłoń otula go swoimi konarami, prosząc, aby nie spieszył się z odejściem, bo niedługo nadejdzie pomoc. Następnie znużony długą wędrówką zasnął.
     Po przebudzeniu zobaczył wchodzących na polanę dwóch myśliwych. W pierwszej chwili przestraszył się ich, ale przypomniawszy sobie, że zabłądził, postanowił poprosić ich o pomoc. Myśliwi wyprowadzili chłopca z lasu i wskazali mu drogę do domu.
     Chłopiec zapamiętał miejsce, gdzie rosła jabłoń. Wielokrotnie potem tam przychodził. Lubił przebywać w pobliżu drzewa, słuchać szumu jego liści, patrzeć jak zmienia się wraz ze zmianą pór roku.
     Gdy dorósł postanowił odwdzięczyć się drzewu, za to, że pomogło mu wówczas. W pobliżu wybudował dom oraz założył sad. W sadzie najokazalszym i najbardziej lubianym przez chłopca drzewem pozostała jabłoń. Jej najwięcej poświęcał uwagi. Najbardziej smakowały mu jej owoce. I zawsze latem, gdy zrywał pierwszy owoc, przypominał sobie przygodę z dzieciństwa.

Michał Pastusiak kl. Va





Kliknij, by przejść do Galerii